wtorek, 7 marca 2017

72. rocznica śmierci żołnierzy Obwodu AK Sandomierz


Dziś minęła 72. rocznica zamordowania ośmiu żołnierzy Obwodu AK Sandomierz. W ramach represji skierowanych wobec Armii Krajowej na terenie przyczółka sandomierskiego w listopadzie i grudniu 1944 r. zostało zatrzymanych co najmniej kilkunastu żołnierzy i oficerów AK.
   
Część z nich zostało oskarżonych o prowadzenie działalności kontrwywiadowczej na terenie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sandomierzu. W istocie podejmowana przez nich aktywność miała jedynie na celu umożliwienie przetrwania pozostałym w mieście i regionie sandomierskim żołnierzom polskiego podziemia niepodległościowego. Prowadzona przez nich akcja polegała na zdobywaniu informacji o planowanych przez UB zatrzymaniach oraz rewizjach. Dzięki temu, osoby zagrożone były w porę ostrzegane przed grożącym im niebezpieczeństwem.
   
Na czele samoobrony stał ppor. Raoul Madeła (fałszywe nazwisko Sergiusz Kazaniecki) "Paproć", szef Referatu II w Obwodzie AK Sandomierz. Był on przedwojennym oficerem, który walczył w wojnach obronnych w Polsce (1939 r.) i Francji (1940 r.). Od 1942 r. brał udział w konspiracji niepodległościowej jako żołnierz struktur Podokręgu Północ AK oraz Obwodu AK Sandomierz.

Działalność "grupy sandomierskiej" została przerwana falą aresztowań przeprowadzonych na przełomie listopada i grudnia 1944 r. w Sandomierzu przez funkcjonariuszy Resortu Bezpieczeństwa Publicznego. Po zatrzymaniu, zostali przewiezieni do Lublina i tam po błyskawicznym procesie, już w lutym 1945 r. skazani na karę śmierci. Wobec żadnego z ośmiu skazanych Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.
  
   
Wszyscy zostali zamordowani 7 marca 1945 r. pomiędzy godziną 15 a 17. Miejsce ich spoczynku pozostaje w dalszym ciągu nieznane. Na Cmentarzu Katedralnym w Sandomierzu znajduje się symboliczna płyta z nazwiskami ofiar. Symboliczny wymiar ma również pomnik znajdujący się na Cmentarzu Rzymskokatolickim przy ul. Unickiej w Lublinie (prawdopodobnym miejscu złożenia zwłok).

 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz